Jak używam dap.365 do kontrolowania finansów mojej mikro firmy.

Prowadzenie mikro działalności to tak naprawdę codzienne godzenie pracy dla siebie z życiem domowym, własnymi sprawami i obowiązkami poza firmą. Czasem sądzę, że to jedna z najtrudniejszych sytuacji związanych z życiem zawodowym. Gdy pracujemy na etacie, ktoś inny decyduje o naszych zadaniach, przynajmniej w najszerszym kontekście. Gdy prowadzimy dostatecznie dużą firmę by zatrudniać osoby odpowiedzialne za zarządzanie, mamy już jakąś pomoc. Gdy jednak pracujemy dla siebie w mikro firmie wszystkimi elementami takiej działalności musimy zajmować się sami. Pracujemy, często codziennie, przez długie miesiące. Musimy pamiętać o coraz liczniejszych obowiązkach legislacyjnych. Opłacamy ubezpieczenia, podatki. Możliwe, że tak jak u mnie dochodzą leasingi, utrzymanie usług itp. Jest tego dużo i jeśli staramy się rozwijać, takich czynności i obowiązków tylko przybywa.

Choć cały czas, od wielu lat organizowałem sobie comiesięczne zobowiązania, te przeplatające się z życia osobistego z życiem zawodowym, to dopiero dzięki dap.365 czuję, że plan mam zawsze ze sobą. Wcześniej miałem odpowiednio przygotowany arkusz kalkulacyjny Excela i pod koniec każdego miesiąca planowałem kolejne 30 dni. Planowane wpływy wynikające z wystawianych faktur i te liczne wydatki. Na podstawie przychodów wyliczałem podatek VAT i dochodowy, oraz oznaczałem kwoty dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Taki arkusz był dla mnie podstawą do działań finansowych w danym okresie. Dzięki niemu panowałem nad ogólnymi finansami. Wiedziałem ile pieniędzy muszę przeznaczyć na dom, ile na dodatkowe wydatki tylko w następnym miesiącu itp. Wszystko sprawdzało się dobrze, ale brakowało mi zdecydowanie mobilności. Co prawda arkusz mogłem wgrać do jakiegoś dysku sieciowego i przeglądać, a nawet modyfikować w telefonie, ale nie oszukujmy się: to męczarnia.

Dzięki dap.365 mogę to wszystko robić szybko, sprawnie i w każdej chwili. Świat się już przyzwyczaił do tego, że telefony mamy stale przy sobie. Teraz mówi częściej o tym, że smartphone trzeba co jakiś czas odstawić by zachować równowagę między stałym kontaktem ze światem, a chwilami wytchnienia dla siebie.

Aplikacja dap.365 w telefonie

daje mi prosty, przyjazny interfejs i ogromną wygodę użytkowania. Widzę wszystkie moje miesięczne okresy. Zaplanowałem to sobie tak, by mieć główne kategorie przeplatające i opisujące całe moje życie finansowe. Mam więc kategorię przychody, która mówi mi o wpływach, oraz trzy kategorie wydatków: firma, życie i wydatki dodatkowe.

W dap.365 uwielbiam wykresy. Pokazują mi stosunek moich wpływów do wydatków, a wszystko to dynamicznie zmieniające się w zależności od tego co zrobię z pieniędzmi. Dlaczego o tym piszę? Bo przyzwyczaiłem się zaczynać codzienne prace od uruchomienia dap.365 i przejrzenia wykresu tego jak moje finanse w danej chwili wyglądają. Motywuje mnie to do działania, do oszczędności i lepszego, stałego planowania. Prowadząc małe przedsiębiorstwo stale wyliczam na ile mogę wykorzystać zarobione środki na życie (czyli po prostu przejeść dochody), a ile powinienem i muszę zainwestować w firmę.

Opiszę Wam taki mały, dziwny „smaczek”, który delikatnie, choć nieco naiwnie mnie motywuje. Gdy przygotowuję wpis dotyczący podatków, robię bezpośrednie wyliczenie kwoty VAT i podatku dochodowego wynikającego z przychodów. Dopiero gdy biuro rachunkowe w połowie miesiąca prześle mi konkretne kwoty, które u mnie są zawsze nieco niższe niż podstawowe, bo wynika to z pomniejszenia podatków przez odliczenie kosztów, wpisuję właściwe kwoty dla wydatków VAT i PIT. Od razu poczuję się lepiej. Widzę, że muszę oddać Państwu nieco mniej pieniędzy, a jednocześnie wyzwala to we mnie działanie mające na celu wyszukanie kosztów i inwestowanie w samą firmę. Proste? Naiwne? Może i tak, ale takich małych rzeczy potrzebujemy by się rozwijać i czerpać z tego zadowolenie. Ten zmniejszający się słupek na wykresie w dap.365 i rosnąca kwota wyniku danego okresu bardzo w tym pomaga.

Dzięki dap.365 moje finanse mam zawsze ze sobą.

Nauczyłem się już by codziennie do  nich zaglądać, codziennie jest aktualizować i widzieć jak sobie radzę. Oczywistą sprawą jest już sam fakt, że widzę dzięki temu, czy mam zapłacony w terminie ZUS. Czy mam już popłacone podatki i opłacone niezbędne dla firmy usługi (jak chociażby utrzymanie serwera WWW, czy antywirus na kolejny rok). Ta aplikacja zmieniła mój wgląd w finanse. Nie wyobrażam już sobie codzienności bez niej.

Małą wisienką na torcie jest drobna przekora z żoną, gdy zbliża się koniec miesiąca i mówię, że dobrze sobie poradziliśmy i udało się oszczędzić trochę pieniędzy. Dlaczego przekora? Bo mówię, że wszystko może zobaczyć we wspólnej grupie w dap.365!